Okrutnik

Okrutnik

Bardzo często w dokumentach związanych z „zabezpieczaniem” pielgrzymek stanowych do Piekar Śląskich pojawia się nazwisko Edmunda Perka. Od lat siedemdziesiątych XX wieku wchodził w skład powoływanego w tym celu sztabu złożonego z funkcjonariuszy SB i MO, z reguły także to właśnie on sporządzał wnioski o wszczęciu spraw obiektowych i szereg innych dokumentów. Z ramienia SB koordynował pracę specjalnego zespołu tej formacji, a w jego kompetencjach leżało między innymi nadzorowanie jednostek terenowych SB na terenie województwa czy  – już w dniu pielgrzymki – podejmowanie stosownych decyzji w zależności od rozwoju sytuacji, decydowanie o charakterze meldunków i akceptowanie ich treści.  Jego nienawiść do Kościoła zaprowadziło go w hierarchii Służby Bezpieczeństwa wysoko.

Edmund Perek urodził się w dniu 21 września 1927 roku w Gnieźnie.  Pracę a organach komunistycznej bezpieki rozpoczął już w roku 1948 na stanowisku młodszego referenta w wydziale miejskim Referatu V Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Krakowie. W okresie od 15 stycznia 1949 do 31 maja 1949 odbył kurs w Szkole Specjalnej przy WUBP w tym mieście. Do WUBP w Katowicach, Perek trafia w roku 1951, z początku bez przydziału pozostając w dyspozycji szefa urzędu. W następnych latach Edmund perek pnie się po szczeblach kariery, dochodząc w dniu 1 lipca 1969 roku do stanowiska Zastępcy Naczelnika Wydziału IV Komendy Wojewódzkiej MO w Katowicach. W Katowicach zajmuje się przede wszystkim rozpracowywaniem kurii katowickiej, należąc do najbardziej zaufanego trzonu śląskiej SB dezintegrującej życie religijne regionu. Przez przełożonych postrzegany był jako funkcjonariusz samodzielny, obowiązkowy, posiadający zdolności organizatorskie. Wyróżniał się własną inicjatywą, operacyjnym zmysłem i ideowym zaangażowaniem. Nie tylko kierował zespołem podległych pracowników, ale bezpośrednio angażował się w planowanie i wykonywanie określonych przedsięwzięć. Przełożeni podkreślali, że „jego osobistej pieczy podlega organizacja pracy operacyjnej na odcinku kurii diecezjalnej i biskupów”. Za zaangażowanie w walkę z duchowieństwem i opozycją, Rozkazem szefa MSW gen. bron. Czesława Kiszczaka z dnia 7 listopada 1983 roku przyznano Perkowi stopień podpułkownika, mimo że taki stopień nie przysługiwał mu zgodnie z etatem na zajmowanym stanowisku.

Z kolei z charakterystyki z dnia 20 sierpnia 1982 roku wynika, że jako zastępca naczelnika Wydziału IV KW MO Katowice nadzorował także operacje „zabezpieczające” środowiska młodzieży akademickiej skupionej w Duszpasterstwie Akademickim i kierował działaniami Grupy Operacyjno-Interwencyjnej KW MO Katowice. Jak podaje Teresa Semik:

O funkcjonariuszach Służby Bezpieczeństwa – Edmundzie Perku i Zygmuncie Baranowskim głośno jest w związku z tragiczną pacyfikacją kopalni „Wujek” w pierwszych dniach stanu wojennego. Perek do 1990 roku był zastępcą naczelnika Wydziału IV KW Milicji w Katowicach (inwigilacja Kościoła), ale też stał na czele specjalnej grupy esbeków wynajmowanej do brudnej roboty. Jej przypisuje się najpaskudniejsze prowokacje przeciwko „Solidarności”, m.in. w maju 1981 roku na dworcach w Katowicach i Sosnowcu. Doszło tam do chuligańskich ekscesów, rzekomo z udziałem działaczy NSZZ „S”, wobec których milicja nawet nie zareagowała.

W gabinecie Zygmunta Baranowskiego, zastępcy komendanta wojewódzkiego milicji ds. SB w Katowicach mieściło się stanowisko kierowania akcją pacyfikacji kopalni „Wujek”. To z tego miejsca wychodziły rozkazy dla oddziałów ZOMO wkraczających do kopalni. To tutaj kierowano prośby o zgodę na użycie broni palnej wobec górników. Decyzja należała do komendanta wojewódzkiego MO, gen. Jerzego Gruby, ale udział SB w tłumieniu strajków na początku stanu wojennego nigdy nie został wyjaśniony. Nigdy nie wyszło na jaw, kto i dlaczego w październiku 1981 roku wyrzucił z samochodu w pobliżu wejścia do kopalni „Sosnowiec” ampułki z cuchnącą cieczą. Kilkudziesięciu górników trafiło do szpitala.

W czasie swej „pracy” Edmund Perek znany był z patologicznej wręcz nienawiści do księży i kościoła katolickiego. Nic zatem dziwnego, że to właśnie on znajdzie się na kierowniczym stanowisku Samodzielnej Grupy „D” Departamentu IV MSW w województwie katowickim.

Samodzielna Grupa „D” Departamentu IV MSW to głęboko zakonspirowana w strukturach MSW PRL komórka operacyjna Służby Bezpieczeństwa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych powołana 19 listopada 1973 przez ministra spraw wewnętrznych Stanisława Kowalczyka. Podlegała bezpośrednio dyrektorowi Departamentu IV MSW. Zajmowała się dezintegracją Kościoła katolickiego w Polsce. Szefem grupy został ówczesny dyrektor Departamentu IV płk Konrad Straszewski, a jej kierownikiem Zenon Płatek.  Grupa „D” powstała początkowo dla operacyjnego zabezpieczenia pielgrzymek. Chodziło o penetrację i dezintegrację środowisk, które organizowały piesze pielgrzymki do miejsc kultu religijnego w Polsce. 15 czerwca 1977 grupa została przekształcona w osobny Wydział VI Departamentu IV MSW, a zlecano jej odtąd coraz szerszy wachlarz zadań operacyjnych. Jednocześnie utworzono jego terenowe ekspozytury, tworząc sekcje IV w wydziałach IV Komend Wojewódzkich „Milicji Obywatelskiej”. Jak podaje ks. Artur Stopka, redaktor „Gościa Niedzielnego”:

Do ich zadań służbowych należały pobicia ludzi związanych z Kościołem, uszkodzenia mienia, uprowadzenia, groźby, odurzenia, napady na mieszkania i podpalenia. Pisali anonimy szkalujące osoby ze środowiska kościelnego, podsycali konflikty wśród duchownych i między zakonami, redagowali i wydawali specjalne pisma siejące zamęt w Kościele („Ancora”, „Nowa Droga”, „Forum Katolików”), kolportowali ulotki i plakaty ośmieszające księży i wierzących. Posunęli się do sfałszowania pamiętnika jednej ze współpracownic kard. Wojtyły, aby skompromitować papieża. Historycy zgodnie twierdzą, że w ramach swej pracy zabili kilku księży, m.in. ks. Jerzego Popiełuszkę.

Z zachowanych dokumentów wynika, że w 1983 r. Sekcja VI Wydziału IV w Katowicach liczyła 6 osób. Kierownikiem był Tadeusz Chmielewski. Osobami kierującymi i koordynującymi działania dezintegracyjne na terenie województwa katowickiego byli: Jerzy Birnbach – były naczelnik Wydziału IV w latach 1977-1983; Kazimierz Goraj – zastępca naczelnika Wydziału IV oraz właśnie Edmund Perek – zastępca Naczelnika Wydziału IV. To Perek odgrywał w zespole wiodącą rolę. Od kwietnia 1980 roku stał on na czele nieformalnej grupy specjalnej, która przeznaczona była do prowadzenia działań dezintegracyjnych i specjalnych skierowanych przeciwko klerowi rzymskokatolickiemu i katolickiej opozycji na terenie ówczesnego województwa katowickiego.

Od 1980 roku w skład nieformalnej grupy specjalnej Edmunda Perka weszli m.in. następujący pracownicy Służby Bezpieczeństwa:

. Jerzy Bojkowski w Służbie Bezpieczeństwa pracował od 1978 r. Od marca 1980 r. w Sekcji VI zajmował się prowadzeniem działań dezintegracyjnych w stosunku do kleru rzymskokatolickiego. Od tego roku wchodził w skład 3-osobowej grupy specjalnej podległej tylko E. Perkowi. W 1982 r. wszedł w skład zespołu analitycznego mającego koordynować zadania operacyjne pionu SB w zakresie rozpracowywania i likwidacji ugrupowań „antysocjalistycznych”. 6 kwietnia 1985 r. poniósł śmierć w wyniku postrzelenia się z pistoletu maszynowego będącego na jego stanie.

. Ryszard Suchojad od 1976 r. pracował w Wydziale „W” (kontrola korespondencji) jako kontroler do zadań specjalnych. Po wejściu w skład grupy Wydziału IV jego głównym zadaniem jest przeglądanie korespondencji osób wskazanych przez E. Perka. Zajmował się także powielaniem ulotek i innych dokumentów dotyczących kleru rzymskokatolickiego oraz wysyłaniem ich bez pośrednictwa poczty.

. Adam Cichopek prowadził działania o charakterze specjalnym, w których osobiście brał czynny udział. Od 1 grudnia 1981 r. awansowany na stanowisko kierownika Sekcji VI Wydziału IV. W okresie gdy był kierownikiem Sekcji VI przyczynił się do usunięcia od pełnienia obowiązków diecezjalnego duszpasterza akademickiego.

. Stanisław Skręt od 1 lutego 1982 r. przeniesiony został z plutonu specjalnego ZOMO do Wydziału IV KW MO w Katowicach celem wzmocnienia grupy specjalnej. Od połowy 1982 r. pracował na stanowisku młodszego inspektora tego wydziału. Brał czynny udział w działaniach o charakterze specjalnym. W 1982 r. został wyróżniony przez Naczelnika Wydziału IV za uzyskanie wybitnych osiągnięć w działaniach specjalnych podejmowanych przez Grupę Operacyjno-Interwencyjną w Dąbrowie Górniczej.

. Jędrzej Przybylik w okresie od 1 do 15 sierpnia 1979 r. brał czynny udział w działaniach operacyjnych związanych z pielgrzymką warszawską, za co – na wniosek dyrektora Departamentu IV MSW K. Straszewskiego – został nagrodzony przez Wiceministra Spraw Wewnętrznych. Od chwili utworzenia grupy specjalnej był jedną z bardziej zaufanych osób E. Perka, wykonując zadania o charakterze specjalnym zakonspirowane nawet przed innymi członkami grupy. Równocześnie aktywnie uczestniczył w działaniach Batalionu Operacyjno-

Interwencyjnego. W uznaniu zasług w realizacji zadań od 1 grudnia 1983 r. mianowany został kierownikiem Sekcji V Wydziału IV.

. Leszek Hyla – absolwent WSO MSW w Legionowie od 1 kwietnia 1981 r. pracował na stanowisku starszego inspektora Sekcji V Wydziału III. W tym samym roku wszedł w skład grupy specjalnej dowodzonej przez E. Perka. Był wielokrotnie wyróżniany za zaangażowanie i rzetelną realizację zadań specjalnych. Swoimi działaniami doprowadził do neutralizacji działalności prowadzonej przez figurantów spraw operacyjnych.

. Edward Zegarowicz od 1981 do 1984 r. pracował w Wydziale V, a od 1984 r. do 1987 r. w Wydziale II. Mimo tego został włączony do grupy specjalnej E. Perka. Za aktywne uczestniczenie w działaniach o charakterze specjalnym na wniosek E. Perka otrzymał talon na samochód osobowy marki FIAT 126p. W czerwcu 1983 r. uczestniczył w pobiciu działaczy „Solidarności”, zatrzymanych w czasie wizyty Papieża na Górze św. Anny. Był jednym z prowodyrów incydentu przed kościołem św. Piotra i Pawła w Gliwicach w 1984 r., w trakcie którego pobito kilka osób.

. Marek Leśniak jako pracownik Wydziału III w 1981 r. wszedł w skład grupy specjalnej. Wykazywał się zaangażowaniem w prowadzonych bezpośrednich działaniach specjalnych na terenie województwa katowickiego. Wyróżniony za szczególne osiągnięcia przy realizacji nałożonych zadań związanych z zabezpieczeniem pobytu Jana Pawła II w Krakowie w 1987 r. W grupie specjalnej pełnił rolę kierowcy.

. Leszek Siekański od 1 grudnia 1978 r. był pracownikiem grupy operacyjnej Wydziału IV w Tychach. W latach 1981-1983 pracownikiem Sekcji V Wydziału, a następnie Sekcji VI. Aktywnie działał w grupie dowodzonej przez E. Perka wykazując wiele inwencji i własnej inicjatywy.

. Jerzy Paliwoda od 7 grudnia 1978 r. pracował jako inspektor grupy operacyjnej Wydziału IV w Bytomiu, a następnie w Sekcji VI Wydziału IV KW MO w Katowicach, zabezpieczając operacyjnie rozpracowanie duszpasterstwa akademickiego. Wielokrotnie wyróżniany za osiągane wyniki w pracy, w której wykazał się „bezwzględną ideowością i zaangażowaniem przy realizacji zleconych zadań”. Od 16 sierpnia 1983 r. został kierownikiem Sekcji III Wydziału III-1, w której nadal był odpowiedzialny za organizację pracy operacyjnej wobec duszpasterstwa akademickiego.

Ponadto w skład nieformalnej grupy specjalnej od 1980 r. wchodzili: Andrzej Nowak, Marek Senderowicz, Marek Bielec, Jerzy Zemełka.

Po zabójstwie ks. Jerzego Popiełuszki w 1984 r. zmieniono nazwę Wydziału VI Departamentu MSW na Wydział Studiów i Analiz. Jak czytamy w „Informacji…” powstałej w wyniku prac tzw. Komisji Rokity w roku 1990: „Zmiany organizacyjne pionu IV wiązały się ze sprawą zabójstwa ks. J. Popiełuszki. Na podstawie rozmów z byłymi pracownikami Departamentu IV MSW można wnosić, że zmiany te miały na celu „ZAMAZANIE” poprzedniej struktury i utrudnienie ewentualnych badań działalności tego pionu”. Oczywiście Wydział Studiów i Analiz prowadził dokładnie taką samą działalność jak Grupa „D”.

 

Wykorzystano:

Łucja Marek, Struktury SB odpowiedzialne za inwigilację Kurii Katowickiej (1956-1970), Śląskie Studia Historyczne, 2009.

Zbrodnicza działalność Grupy „D” MSW, https://ekai.pl/zbrodnicza-dzialalnosc-grupy-d-msw/.

No Comments

Post a Comment